DIY | PIKOWANY ZAGŁÓWEK DO ŁÓŻKA

Do dodania tego wpisu zbierałam się dobre kilka miesięcy. Za każdym razem czegoś jeszcze brakowało. Jednak dobrze, że ten proces tak długo trwał i dzięki temu mogę teraz przedstawić Wam również kilka aspektów po dłuższym użytkowaniu zagłówka.

Długo zastanawiałam się jaką tkaninę wybrać. Ostatecznie postawiłam na jedyną z najtańszych tkanin tapicerskich, dostępną na allegro. To było moje pierwsze spotkanie z tapicerowaniem, dlatego obawiałam się, że tkanina może ulec zniszczeniu.

Zagłówek to część łóżka, która nie jest mocno używana, ale mimo wszystko często czytając w łóżku czy pracując na komputerze, używam go jako oparcia. Tkanina, którą ostatecznie wybrałam, jest dość cienka, dzięki czemu jest bardzo elastyczna - co dla mnie jest ogromnym plusem. Mimo tego, że tkanina nie jest zbytnio gruba, sprawia wrażenie wytrzymałej i nie prześwituje.


Do wykonania zagłówka będą nam potrzebne : 

  • sklejka, płyta osb lub płyta mdf
  • watolina (owata)
  • taker
  • tkanina tapicerska 
  • guziki
  • nożyczki
  • centymetr
  • ołówek

OD CZEGO ZACZĄĆ ?

Pierwszym krokiem jest zastanowienie się nad wymiarami i grubością zagłówka. Można go wykonać na wiele sposobów. Mi osobiście zależało, aby zagłówek był jak najcieńszy, dlatego użyłam płyty o grubości 2 cm i watoliny.

Mój zagłówek jest nieco szerszy niż rama łóżka, dzięki czemu widać go po obu stronach łóżka. Wymiary zagłówka stworzyłam, dodając szerokość ramy plus 10 cm. Jeśli chodzi o wysokość to kwestia indywidualna. W moim przypadku zagłówek jest częściowo schowany za łóżkiem. Dlatego też do wysokości, jaką zaznaczyłam na ścianie, dodałam wysokość ramy łóżka. 

Zanim kupisz lub zamówisz płytę w sklepie, rozejrzyj się czy nie masz pod ręką niepotrzebnego kawałka płyty i nadaj mu nowe życie. Ja wykorzystałam kawałek sklejki, który pozostał mi po starej meblościance.

Do całej płyty za pomocą zszywek przymocowałam dwie warstwy watoliny o grubości 20 mm. Pamiętaj, aby elementy zszywać na jednej stronie sklejki (tej, która zostanie umieszczona od strony ściany).

Z materiału wycięłam kawałek o wymiarach odpowiadających wielkości płyty, dodając po 15 cm z każdej strony. Za pomocą takera przymocowałam materiał do jednej ze ścian płyty na tylnej części.

Następnie umieściłam materiał pod płytą i mocno naciągnęłam. Przymocowałam kolejną część tym razem równolegle do poprzedniej. Powtórzyłam tę czynność z każdej strony. Na koniec pozostawiłam rogi.

Z tkaniny odmierzyłam fragment o wielkości zagłówka, tym razem odejmując po 2 cm z każdej strony. Zaginając lekko brzeg tkaniny do środka, przymocowałam ją do tylnej części zagłówka.

Następnie rozrysowałam rozmieszczenie guzików. Początkowo chciałam stworzyć trzy rzędy guzików, ale ostatecznie zdecydowałam się na dwa równoległe rzędy. 

Jak wykonać guziki z tej samej tkaniny ?

Wybieramy guziki w odpowiedniej wielkości. Z materiału wycinamy koło nie co większe nic wielkość guzika. Następnie fastrygujemy brzeg koła. Do środka wkładamy guzik i mocno zaciskamy, ściągając nitki z obu stron. Jeśli brzegi materiału będą odstawać, można dodatkowo je zszyć. Na koniec wystarczy zawiązać supełek i odciąć nadmiar nitki.

Do stworzenia pikowania użyłam gwoździ i młotka. Po zaznaczeniu miejsc na guziki, po prostu za pomocą młotka przybiłam gwoździe. Przy watolinie można również zrobić to przy pomocy takera. W miejsce pikowania przykleiłam guziki klejem na gorąco.

Zagłówek umieściłam na wcześniej przygotowanym stelażu. Składa się on z listewki nieco szerszej niż zagłówek, przymocowanej do trzech mniejszych listewek, które służą jako nóżki. Po umieszczeniu zagłówka na stelażu blisko ściany - dosunęłam łóżko. Takie rozwiązanie sprawdzi się wówczas, gdy zagłówek będzie zachodził za łóżko. Jeśli chcesz, postawić zagłówek na ramie łóżka potrzebne będą lepsze mocowania.

Po pięciu miesiącach użytkowania muszę przyznać, że nie zmieniłabym w nim niczego. Nie żałuję wyboru taniego materiału, ponieważ spełnia on moje oczekiwania w 100%. Zagłówek nadal wygląda, jakby dopiero co powstał, a tkanina tak mi się spodobała, że obiłam nią również ramę łóżka (ps. fotel czeka już w kolejce). Najbardziej obawiałam się o jego stabilność, ale w tym aspekcie również nie mogę się do niczego przyczepić. 

A Ty co myślisz o tego typu dodatkach do łóżka ? Wolisz klasyczną ramę, a może pokusisz się o wykonanie zagłówka własnoręcznie ? 

Ściskam!